Czasami praca prawnika może być dziełem – sprawdź jaka?

Zatrudniając prawnika najczęściej mamy do czynienia z umową o świadczenie usług czy też umową zlecenia. Dotyczy to zwykle czynności, które są rozłożone w dłuższym okresie. Są jednak sytuacje, kiedy prawnicy mogą rozliczać swoją pracę w ramach umowy o dzieło – dotyczy to niewielu, ściśle zdefiniowanych przypadków.

Czynności wykonywane przez prawnika zwykle dotyczą dłuższej obsługi prawnej, reprezentowania przed sądami itp. W takich przypadkach oczywiście nie możemy mówić o pracy wykonywanej na umowę o dzieło. Jest jednak kilka wyjątków, dotyczących sporadycznych i drobnych porad.

– Zdarzają się sytuację gdy poradę prawnika można rozliczyć jako dzieło – tłumaczy radca prawny Mirella Krzemińska – Haładyn. – Aby nie było żadnych wątpliwości w przypadku kontroli ZUS-u, dla bezpieczeństwa najlepiej jest gdyby była to porada pisemna. Teoretycznie może być też porada ustna – ale wtedy trudniej udowodnić, że była to konkretna autorska porada, a nie np. tylko przytoczenie przepisów, które mają zastosowanie, co poradą w znaczeniu dzieła nie jest.

Sytuacja z poradami prawnymi przypomina nieco sytuacją podobną do wykonywania napraw w ramach umowy o dzieło (pisaliśmy o tym w artykule: Czy naprawy są dziełem?). Ich liczba nie będzie miała znaczenia jeżeli dla zamawiającego każda z osobna będzie istotna i rozliczenie nastąpi za każdą sporządzoną poradę.

Zdarzają się jednak sytuacje gdy zleceniodawca stawia się w roli pośrednika i wykorzystuje prawnika do udzielania porad dla innych swoich klientów, albo np. dla pracowników, na dodatek jeszcze w ramach określonych czasowo dyżurów. Wtedy bez wątpliwości mamy do czynienia z umową zlecenia bądź świadczenia usług.

Reprezentacja to nie dzieło, a pismo procesowe tylko czasami

Co jednak w przypadku reprezentowania przed organem sądowym sprawy danego zleceniodawcy? Czy w tym przypadku również jednorazowe czy sporadyczne czynności mogą być rozliczone jako dzieło?

– Reprezentacja to faktycznie jest zlecenie – mówi radca prawny Mirella Krzemińska – Haładyn. – Jeżeli w ramach tej reprezentacji należy napisać jakieś pisma procesowe np. pozew, to raczej bym się skłaniała, że jest to element umowy o reprezentację, czyli zlecenie. Jednak jeżeli ktoś nie zlecałby reprezentacji, a jedynie sporządzenie konkretnego pisma procesowego, to można zawrzeć wtedy umowę o dzieło. To jednak nie jest takie proste i automatyczne ponieważ nie każde pismo procesowe będzie mogło być dziełem. Przykładem może być wniosek o sporządzenie uzasadnienia wyroku czy nadanie klauzuli wykonalności – są to tak typowe i szablonowe pisma, że tam nie ma miejsce na żadną kreatywność, czyli dzieło nie powstaje.

Leave a reply:

Your email address will not be published.

Site Footer