Tłumaczenia symultaniczne – dzieło czy zlecenie?

Usługi tłumaczenia od dawna budzą kontrowersje zarówno wśród tłumaczy, jak i wśród zleceniodawców. O ile tłumaczenia pisemne można rozliczać na podstawie umów o dzieło, z tłumaczeniami ustnymi już nie jest tak łatwo. Istnieje wiele zależności i warunków, które pozwalają na wybór odpowiedniej umowy przy współpracy z tłumaczem, a tym samym na prawidłowe opłacenie podatków i składek ZUS.

 

Umowa o dzieło, a umowa zlecenie – krótkie przypomnienie

Zanim przejdziemy do meritum sprawy warto przypomnieć sobie czym różnią się od siebie umowy cywilnoprawne. Umowa o dzieło to umowa rezultatu. Ważny jest efekt, a nie czas, który został poświęcony na jego wykonanie.

Umowa zlecenie natomiast to tzw. umowa starannego działania. Nieważny jest efekt końcowy, a czas realizacji oraz sumienność w wykonywaniu zleconych prac. Najczęściej wynagrodzenie wypłacane jest na podstawie roboczogodzin.

Więcej: Jak rozpoznać, czy umowa to dzieło, czy zlecenie?

 

Tłumaczenia ustne – zarówno zlecenie jak i dzieło

W ostatnich latach słyszeliśmy o licznych rozprawach sądowych dotyczących domniemanych nadużyć względem zawieranych umów z tłumaczami. Większość zleceniodawców, aby uniknąć kłopotów proponuje swoim stałym zleceniobiorcom umowy zlecenie. I słusznie, gdyż według prawników jeśli we współpracy zaistnieje ciągłość, czyli np. usługa wykonywana jest średnio 4 razy w miesiącu, to wykonywana praca ma znamiona umowy zlecenia.

Najnowsze interpretacje prawników wskazują natomiast, że tłumaczenia ustne mogą być także dziełem. Przykładem jest wykonanie usługi tłumaczenia symultanicznego w czasie określonego wydarzenia, dla tego samego klienta, 2 razy w roku. Nie jest to czynność ciągła i powtarzalna. Oczywiście, aby umowa została spełniona należy w jakiś sposób utrwalić powstały efekt. W przypadku tłumaczeń ustnych może to być nagranie audio lub video, które zarejestrowało tłumacza podczas wykonywania zadania. Czasami nagranie nie może być zrealizowane chociażby ze względu na charakter wydarzenia, które jest tłumaczone (np. rozmowy biznesowe lub rozprawy sądowe). W takich sytuacjach potwierdzeniem wykonania dzieła może być protokół zdawczo-odbiorczy podpisany przez obie strony. Jeśli ZUS będzie w ramach kontroli mieć jakieś wątpliwości czy rzeczywiście usługa/dzieło miały miejsce, to może przesłuchać strony.

Przykładowy dokument:

Tłumaczenia – prawa autorskie

Zgodnie z Ustawą o prawie autorskim i prawach pokrewnych, aby móc przenieść prawa autorskie do dzieła, musi być ono utworem zależnym, czyli muszą być spełnione następujące przesłanki:

– tekst pierwotny przekazany do tłumaczenia jest utworem;
– samo tłumaczenie też jest utworem – tj. ma charakter twórczy;
Tłumacze bez problemu mogą przenosić prawa autorskie do tłumaczeń pisemnych. Od lipca 2018 roku ponownie przysługuje im również prawo do podwyższonych kosztów uzyskania przychodu (kup 50%).

Więcej: KUP 50% nowelizacja Ustawy od lipca 2018

 

Należy pamiętać jednak, że zgodnie z ww. Ustawą przedmiotu prawa autorskiego nie stanowią:

– akty normatywne lub ich urzędowe projekty;
– urzędowe dokumenty, materiały, znaki i symbole;
– opublikowane opisy patentowe lub ochronne;
– proste informacje prasowe,
co oznacza, że do tłumaczeń tego typu dokumentów nie można przenieść praw autorskich.

W przeciwieństwie do tłumaczeń pisemnych tłumaczenia symultaniczne nie są utworem. Zazwyczaj ani wypowiedź pierwotna, która będzie tłumaczona nie jest utworem, ani też tłumaczenie ostateczne nie ma charakteru twórczego, tylko ma charakter odtworzeniowy, gdyż dzieje się na bieżąco. Nie ma tutaj miejsca na pracę twórczą, a co za tym idzie na przeniesienie praw autorskich.

Leave a reply:

Your email address will not be published.

Site Footer