Zajęcia edukacyjne nie są dziełem

Zajęcia edukacyjne, czyli warsztaty, prowadzenie szkoleń, prelekcje, nauczanie języka obcego, zajęcia animacyjne dla dzieci itp. można rozliczać tylko za pomocą umowy zlecenia. Wielu wykonawców często podważa w negocjacjach ze zleceniodawcami tę zasadę, domagając się wystawienia umowy o dzieło. Orzecznictwo sądów jest jednak jednoznaczne w tej kwestii.

Umowa o dzieło jest bardziej atrakcyjna niż umowa zlecenia, dlatego wykonawcy starają się często tak sformułować tytuł wykonywanych prac, żeby zakwalifikować ją jako dzieło. Głównym powodem jest fakt, że nie są one objęte systemem ubezpieczeń społecznych – ostateczne wynagrodzenie nie jest więc pomniejszone o składkę zdrowotną.

Niestety – nawet najbardziej „twórcze” podejście nie zmieni kwalifikacji zajęć edukacyjnych. Wszędzie, gdzie mamy do czynienia z procesem przekazywania wiedzy lub umiejętności, będziemy mieli do czynienia z umową zlecenia. Wynika to z kilku aktów prawnych, którymi powinni posługiwać się zleceniodawcy, tłumacząc wykonawcom istotę problemu.

Chodzi o dwa orzeczenia Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu. Pierwsze było na korzyść wykonawców. W wyroku z 1 lutego 2012 r. (III AUa 1280/11) sąd uznał, że przedmiotem umowy o dzieło może być osiągnięcie rezultatu niematerialnego w postaci przeprowadzenia wykładu czy cyklu wykładów.

Sytuacja zmieniła się dwa lata później, kiedy ten sam sąd stwierdził, że w tego typu przypadkach mamy do czynienia z umową o świadczenie usług edukacyjnych, a nie umową o dzieło i w konsekwencji je „oskładkował”. To orzeczenie jest obowiązujące do dziś.

Sąd w swojej decyzji odwołał się do najprostszej definicji umowy o dzieło. Wykonawca umowy zobowiązuje się do zrealizowania określonego rezultatu, a nie dochowania należytej staranności, co jest cechą umowy zlecenia.

Wyjątki

Jest jeden wyjątek od tej zasady, choć dotyczy niewielu wykonawców w Polsce. Mowa tu o orzeczeniu Sądu Najwyższego. W wyroku z 4 czerwca 2014 r. (II UK 548/13) stwierdził, że możliwa jest umowa o dzieło, nieobjęta obowiązkiem ubezpieczenia społecznego, której przedmiotem jest wygłoszenie wykładu, pod warunkiem, że wykładowi można przypisać cechy utworu. Realnie
te warunki spełnia jedynie wykład naukowy, monograficzny bądź cykl wykładów. Musi jednak posiadać charakter niestandardowy, niepowtarzalny, jednocześnie spełniając kryteria twórczego i indywidualnego dzieła naukowego.

Zajęcia edukacyjne jako proces nauczania, przekazywania wiedzy itp. to jedno. Natomiast całkiem inaczej wygląda sytuacja, gdy mamy do czynienia ze stworzeniem skryptu albo konspektu przeznaczonego na kurs szkoleniowy czy przygotowanie referatu – wtedy mamy do czynienia z ewidentnym dziełem. W tym przypadku nie chodzi zatem o sam obiekt fizyczny, lecz o to co zawiera – czyli rezultat najczęściej pracy umysłowej, twórczej, czy też artystycznej. Jeżeli natomiast już ten referat wygłosimy przed określonym audytorium, wtedy możemy to rozliczyć jedynie jako umowę zlecenia.

Leave a reply:

Your email address will not be published.

Site Footer